ŚLEDŹ – najpopularniejsza ryba na polskich stołach fachowo nazywa się Clupea harengus. Mimo że wszyscy Polacy uważają śledzia za rybę bałtycką, tak naprawdę występuje on przede wszystkim w Oceanie Atlantyckim i morzach do niego przylegających, takich jak Morze Północne. Gatunków i ras śledzia jest wiele. W zależności od rejonu występowania jego rozmiary wahają się od 28 do 50 cm.
ŚLEDŹ BAŁTYCKI to clupea harengus membras. No niestety, należy do najmniejszych. Dzieli się na grupy odbywające tarło w różnych porach roku, np. śledź wiosenny w kwietniu i maju w Zalewach Wiślanym i Szczecińskim oraz w Zatoce Gdańskiej, śledź jesienny - w zachodnim Bałtyku oraz w Zatoce Gdańskiej.
ŚLEDZIOWE GATUNKI – największe i najważniejsze w populacji śledziowej są następujące rasy: norweski, murmański, islandzki - tworzące formy wędrowne. Dalej śledź białomorski, dzielący się na dwie formy o różnych rozmiarach i atlantycki, cechujący się szybkim dojrzewaniem.
ŚLEDZIA WYGLĄD – śledź to śledź, przystojny koleś: smukły, srebrzysty, bez przegięć. Wzrostu od 28 do 50 cm, w zależności od tego, gdzie pływa i jak mu się powodzi.
ŚLEDZIA MIŁOŚĆ – odbywa się w wielkich ławicach i nazywa się po rybiemu tarłem. Ma przebieg gwałtowny i uczuciowy, zakończony rozrodem. Ten zachodzi w wodach płytszych. Szczęśliwie zakochana samica składa 120 tysięcy (!) ziaren ikry. Jajeczka opadają na dno i po 6 – 21 dniach wylęgają się z nich maleńkie (5-8mm) larwy, czyli baby śledziki. Kiedy mają 5 cm wyglądają już poważnie, jak dorosłe śledzie.
ŚLEDZIA JEŚĆ – mądrze czynić. Śledź to jedna z najbardziej wartościowych ryb. Jest bogatym źródłem pełnowartościowego i dobrze przyswajalnego białka. Zawierają sporo tłuszczu, bo aż 16 g w 100 g. To właśnie jest największa zaleta śledzi! Aż 70 proc. tego tłuszczu stanowią dobroczynne dla zdrowia kwasy tłuszczowe jedno- i wielonienasycone. Śledzie są też bogatym źródłem witamin A i D oraz E a takżewitaminy B6 oraz B12. Śledzie dostarczają także dużo żelaza, cynku i miedzi oraz fosforu i jodu. Choć śledzie zalicza się do tłustych ryb, nie znaczy to jednak, że są bardzo kaloryczne (100 g dostarcza tylko 160 kcal). Ponadto mają sporo potasu, który ułatwia usuwanie nadmiaru wody z organizmu, a zawarty w nich kwas omega-3 przyśpiesza przemianę materii i spalanie tłuszczu. A więc śledź może być poważnym atutem diety odchudzającej. Żeby zakończyć wychwalanie kolegi śledzia dodajmy, że zwiększa on poziom serotoniny, działają przeciwdepresyjnie, wzmacnia pamięć i koncentrację.
PIKLING – śledź wędzony w całości, z wnętrznościami (w tym z mleczem i ikrą). Pochodzi z kuchni niemieckiej, lecz przyrządza się go i spożywa również w Polsce, Wielkiej Brytanii. Holandii i Norwegii. Te, które są wędzone w dymie o temperaturze powyżej 40 stopni, nie wymagają gotowania.
KIPERY - śledzie oczyszczone i wędzone na zimno. Pyszne!
ZIELONE ŚLEDZIE – młode, małe śledziki. Spożywane na surowo, wyjątkowo delikatne, genialne na domowe sashimi.
MATJAS – wiosenny śledź holenderski, zwany „Hollandsee Nieuwe”. Nazywa się go wiosennym, ponieważ odławiany jest na przełomie wiosny i lata. Charakteryzuje się wtedy najlepszą zawartością tłuszczu – pomiędzy 16 a 25%. Po złowieniu ryby są patroszone, solone i momentalnie mrożone – tylko wtedy mogą być nazywane matjasami holenderskimi. Mrożony matjas może być przechowywany miesiącami i dzięki temu na rynku dostępny jest przez cały rok.
Mięso matjasa jest jędrne i zwarte. Idealna temperatura do serwowania śledzia to między 5 a 10 stopni C. Holenderskiego matjasa zwykło się jadać z surową cebulą. Ryba ta jest dla Holendrów tak ważna, że obchodzą oni festiwale w ramach, których świętują udane połowy. Jednym z nich jest np. Vlaardingen Herring Festiwal w Scheveningen. Tradycyjnie pierwszą beczkę matjasów sprzedaje się na aukcji charytatywnej.
Mięso matjasa jest jędrne i zwarte. Idealna temperatura do serwowania śledzia to między 5 a 10 stopni C. Holenderskiego matjasa zwykło się jadać z surową cebulą. Ryba ta jest dla Holendrów tak ważna, że obchodzą oni festiwale w ramach, których świętują udane połowy. Jednym z nich jest np. Vlaardingen Herring Festiwal w Scheveningen. Tradycyjnie pierwszą beczkę matjasów sprzedaje się na aukcji charytatywnej.
BISMARK – forma podobna do roll-mopsa. Historia śledzia a’la Bismarck zaczyna się na początku XIX wieku w Stralsundzie, kiedy to handlarz i piwowar Johann Wiechmann zakłada „Fish cannery” – sklep i bar w jednym, a następnie, po wygranej na loterii gwiazdkowej przekształca go w zakład przetwarzający ryby. Wiechmann staje się prekursorem przetwórstwa rybnego na wybrzeżu Bałtyku. Jest wielkim admiratorem Otto von Bismarcka. Na urodziny posyła mu więc beczkę marynowanych śledzi. Bismarckowi tak zasmakowały, że wyraził swoje podziękowania w osobistym liście. Sprytny handlarz zastrzegł sobie prawo nazywania płatów śledziowych nazwiskiem słynnego kanclerza…
ROLL-MOPS – śledź, który zdobył popularność w Niemczech na początku XIX w. w epoce Biedermeier. Wymyślili go berlińczycy i tam cieszy się niezwykłą estymą. Roll-mops to marynowany, zwinięty w rulon śledź z kawałkiem konserwowanego ogórka lub cebuli w środku. Powstał z potrzeby chwili. Kolej żelazna rozwijała się coraz intensywniej. Możliwy więc stał się transport śledzia z wybrzeża Morza Północnego i Bałtyku w głąb lądu. Należało tylko wymyślić sposób, jak go konserwować, aby dojechał świeży. Tak powstała forma roll-mopsa, pakowana ciasno w drewniane beczki. W starym Berlinie serwowano roll-mopsy do „sznapsa” ze specjalnie ułożonymi kieliszkami – w wieżyczkę. Dziś roll-mops serwowany jest w niektórych częściach Niemiec jako nieodłączny element Katerfrühstück, czyli „śniadania na kaca”. Dlaczego? Śledź fantastycznie uzupełnia poziom elektrolitów!
ŚLEDŹ KORZENNY – po złowieniu ryba traktowana jest mieszanką pieprzu, goździków, ziela angielskiego i kolendry. Zioła nadają śledziowi bogaty smak i aromat.
ŚLEDŹ ŻEGLARSKI – specjalny rodzaj trasy regat, w których zawodnicy płyną raz z wiatrem, a raz na wiatr.
ŚLEDŹ NAMIOTOWY – niejadalny! To popularna nazwa metalowego klina wbijanego w ziemię w celu naciągnięcia linek utrzymujących konstrukcje namiotu. Zresztą, komu my to tłumaczymy!
ŚLEDZIA POŁKNĄĆ – nie polecamy, można się zadławić. W pewnych kręgach wyrażenie to oznacza: „dostać nożem”.
ŚLEDŹ USB - kabel do wyprowadzenia portów USB z płyty Baby-AT . Obowiązkowe wyposażenie dla posiadaczy starszych płyt głównych, pozwalające niewielkim kosztem rozszerzyć możliwości swojego komputera o magistralę USB.
ŚLEPY ŚLEDŹ - regionalny wielkopostny przysmak Wielkopolski. To danie paradoksalne, czyli śledź ...bez ryby. Do wody dodawano trochę octu, liści bobkowych, soli, pokrojonej cebuli i wszystko gotowano. Po ostygnięciu wlewano trochę mleka lub śmietany po to, by wszystko razem smakowało jak śledź. My wolimy śledzia, który widzi.
ŚLEDŹ KRAWAT – wąski i lśniący, prawie zawsze modny! Charakterystyczny dla mody lat 60. Ale ostatnio przeżywa swój wielki powrót.
ŚLEDZIA POMNIK – jest! W Polsce! W Strękowej Górze nad Narwią. Odsłonięto go w 2007 roku.
ŚLEDZIK - tradycyjna nazwa ostatniego dnia karnawału. Śledź pojawiał się o północy jako tradycyjne postne danie i zapowiadał 40 dniowy okres kulinarnej wstrzemiężliwości.
ŚLEDZIKOWANIE – nazwa tradycyjnej gwary z regionu Podlasia. Polega na zmiękczaniu i przeciąganiu niektórych głosek oraz specyficznym akcentiowaniu, przez co wymowa zyskuje specyficzną "melodię". Jedni maja więc jodłowanie, a my – śledzikowanie.
UCHO OD ŚLEDZIA – coś, czego nie ma. Idealne na prezent dla kogoś, kto nam podpadł!
ŚLEDZIK LUBI PŁYWAĆ – śledź stanowi znakomita zakąskę do wódki. Ale uwaga, nie jest prawda że lubi jej towarzystwo. Alkohol niszczy zawarte w nim cenne kwasy omega-3.